WILGOĆ  W PODŁOŻACH.  PUNKT  ROSY

Przed instalacją drewnianej podłogi należy bezwzględnie dokonać pomiaru
wilgotności podkładu, na którym będzie układana podłoga.
Pomiary wykonać najlepiej metodą chemiczną czyli hydromatem CM, co jest
dokładniejsze lub miernikami elektrycznymi. Jeżeli wynik pomiaru wykaże zbyt
dużą wilgotność, nie można przystąpić do montażu podłogi.
Większość właścicieli nowych mieszkań uważa, że u nich podkład jest suchy,
bo był wykonany np. miesiąc temu.
Trzeba sobie uświadomić, że podkład betonowy o grubości 5 cm nie wyschnie
wcześniej niż po 60 dniach, a o grubości 8 cm dopiero po 140 dniach, i to w warunkach
sprzyjających (20oC i 50 % względnej wilgotności powietrza). W rzeczywistości
schnięcie się wydłuża z uwagi na zalegającą wodę w ścianach, stropach, czy braku
dobrego przepływu powietrza.
Parkieciarz nie ma z reguły dostępu do dokumentacji technicznej, nie jest też
w stanie ocenić, czy izolacje zostały wykonane zgodnie z projektem i w sposób szczelny.
Dokonane przez niego pomiary i ich wyniki dotyczą sytuacji na moment mierzenia.
Nigdy nie ma pewności, że wilgoć zalegająca pod budynkiem na skutek źle wykonanej
izolacji,podniesienia się wód gruntowych czy ich dużego naporu
nie zacznie się przedostawać do wnętrza na zasadzie kapilarnej, albo różnicy ciśnień i
temperatury, jak też innych nieprzewidywalnych zjawisk.

PUNKT  ROSY

Punkt rosy występuje na styku zimnej i ciepłej przestrzeni. Każdy materiał
dąży do stanu równowagi higroskopijnej, czyli wyrównania (dopasowania) swojej
wilgotności do temperatury i wilgotności otoczenia. Powietrze zawsze zawiera parę
wodną, która na zasadzie higroskopijności przenika do mikroprzestrzeni materiałów.
I tak  przenikając przez drewno podłogi, podkład betonowy, izolację napotkać
może zimną warstwę np. płytę betonową, gwałtownie ulegnie oziębieniu. Wtedy na
tej zimnej powierzchni zacznie się skraplać. Powstała z tego skraplania woda zacznie
się przedostawać kapilarami w górę aż do parkietu i zawilgoci go od spodu.
Powstanie zjawisko tak zwanego „łódkowania parkietu”.
Zjawisko to wystąpi wszędzie tam, gdzie nie wykonano drugiej paroszczelnej
izolacji na warstwie materiału ociepleniowego. Może wystąpić również wtedy, gdy
w podkładzie przebiegają nie zaizolowane (lub źle zaizolowane) rury z zimną wodą,
skrapla się na nich woda, kapilarnie podciągana do parkietu  powoduje jego
miejscowe deformacje, a nawet odspajanie się klepek.
Punkt rosy na co dzień obserwujemy w narożnikach ścian niedostatecznie
ocieplonych. W czasie mrozów powierzchnia takich ścian jest na tyle zimna, że w
styku z ciepłym powietrzem mieszkania następuje skraplanie wody, następnie do
mokrej ściany przykleja się wszędobylski kurz, tworząc czarno szare plamy.
Mówimy wtedy że mamy „grzyba na ścianie”.
Na szczęście nie jest to jeszcze grzyb, ale taką ścianę należy jak najszybciej ocieplić.
Zjawisko łódkowania parkietu opisałem osobno.

Jerzy  Pawłowski

Wykonanie: Aginus